Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
Pogrzeb Edwina Stolza
Nie znaleziono zdjecia
Foto: Małgorzata Drutkowska

Powiedzenia „nieznane są wyroki boskie”, „nie znasz dnia, ani godziny” tak bardzo wiążą się z 28 listopada 2013 roku. Piękny, słoneczny dzień, trochę wietrzny. Jak grom z jasnego nieba spada na nas wiadomość: Edwin nie żyje. Każdemu z nas, kto się z nim spotkał właśnie w tym dniu wydaje się jakąś pomyłką, jakąś niemożliwością, nieprawdopodobieństwem. A w ostatnim czasie tak dużo się działo. Niedziela 10 listopad – msza św. z liturgią w języku kaszubskim. Ks. Roman Skwiercz, kapelan słupskich Kaszubów odprawia w intencji Jubileuszu 50 lecia zawarcia związku małżeńskiego Zofii z domu Wawrzyńskiej i Edwina Stoltz. Były kwiaty, życzenia i spotkanie ze słupskimi Kaszubami przy kawie i kuchu. 11.XI. W dniu Święta Niepodległości wraz z Edwinem i Jego żoną składałam „ znicz pamięci” na Placu Zwycięstwa” w Słupsku. Następnie 16/17 listopad. Edwin skorzystał z zaproszenia słupskich kolejarzy i wraz z rodziną udał się na XXX Jubileuszową Pielgrzymkę Kolejarzy na Jasną Górę.

Pan Bóg odesłał Edwina już na stałe do narożnika, jak to powiedział podczas pogrzebu jeden z działaczy sportowych. Dlaczego do narożnika? Do jakiego narożnika ? Do narożnika na ringu, gdyż Edwin był bokserem. Do czynienia z boksem miał wiele lat, bo aż 56. Walczył w słupskich klubach: Gwardia, Kolejarz i Czarni. Dwa lata boksował w Lechii Szczecinek. Stoczył 152 walki. Był ulubieńcem słupskiej publiczności. Walczył w różnych kategoriach wagowych od koguciej do lekkopółśredniej. Po zakończeniu kariery zawodowej swoje doświadczenie z ringu przekazywał młodym adeptom boksu jako trener do ostatniego dnia życia.

Był bardzo pogodnym i lubianym człowiekiem. Drzewa na słupskim cmentarzu chyba nie pamiętają takich tłumów ludzi żegnających swojego męża, ojca, kolegę czy przyjaciela. Ceremonię pogrzebową prowadził ks. Andrzej z parafii Mariackiej. Był również ks. Krzysztof – Kaszuba z Kobylnicy, który wraz z ks. Romanem opiekuje się słupskim Zrzeszeniem Kaszubsko – Pomorskim. Na szarfie wiązanki napisaliśmy: „Kociewiakowi Edwinowi – słupscy Kaszubi”, ponieważ na naszych spotkaniach zrzeszeniowych droczył się z nami, że nie jest Kaszubą, tylko Kociewiakiem a Kociewie to taki przedpokój Kaszub. Podczas składania kwiatów Anna Skotnicka z ks. Krzysztofem Tuskiem i Kaszubami zaśpiewała „Kaszubską Królowę” po kaszubsku.

Edwin miał tak jeszcze wiele planów. Chciał pojechać do Nowej Cerkwi, gdzie urodził się w 1941 roku, ale jakoś nigdy nie miał czasu odwiedzić rodzinne strony. W styczniu 2014 roku były zaplanowane uroczystości w słupskim Ratuszu z okazji Złotego Jubileuszu małżeństwa państwa Stoltz. Gdzieś z oddali Edwin do nas mówi : „nie czekajcie na mnie, ja poczekam na was”.

Małgorzata Drutkowska

(Fotograficzne wspomnienie o Edwinie)                                

(Zdjęcia z pogrzebu)

 

ODDZIAŁ W SŁUPSKU

Adres:

Sienkiewicza 19

II piętro

76-200 Słupsk

Telefon:

0–59 841–30–74

502–52–51–75

e-mail:

slupskkaszubi@gmail.com

 

 

 

 

                   

 

 

 

© Copyright 2024 Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Oddział Słupsk
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.